Blog

Chaos informacyjny – czyli o problemach w komunikacji w dzisiejszym świecie

Czas czytania: 5 min.

Na początku był chaos. Chaos, czyli otchłań pełna potrzeb komunikacyjnych a zarazem i mieszanina bełkotu, fake news’ów, botów i innych absurdów, utrudniających ich istnienie. Wraz z postępem Internetu i nowych technologii, cyberprzestrzeń zapełniana jest coraz większą ilością przeróżnych wiadomości. Co więcej, od kiedy w Internecie zaczęto zarabiać, przeciętny użytkownik zalewany jest masą treści sponsorowanych. Technologia rozwinęła się do takiego stadium, że w dzisiejszym Internecie dostępne jest do obejrzenia absolutnie wszystko – od śmiesznych kotów po najnowsze odkrycia kosmiczne. Głównym jednak problemem jest fakt, że w sytuacji kiedy „wszystko jest dla każdego”, przeciętny człowiek zaczyna marnować cenny czas na komunikaty niepotrzebne i obciążony nadmiarem bzdur zatraca się w niekończącym selekcjonowaniu oraz znużeniu, jakie temu z czasem towarzyszy. 

Information fatigue jest to zjawisko występujące po wielu godzinach spędzonych w przestrzeni Internetu, gdy człowiek oślepiony nadmiarem bodźców, cudownych ofert i wygranych Iphone-ów, staje się zobojętniały na naprawdę ważne tematy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że paradoksalnie przez całe wieki człowiek miał niebywałą trudność ze zdobyciem jakichkolwiek informacji i zmuszony był spędzać godziny przy książkach i słownikach – a kiedy nareszcie są one na wyciągnięcie ręki, wiedza książkowa została zdominowana przez głupoty. Tempo życia zdecydowanie wzrosło – ludzie są w wiecznym pędzie i jeśli w danej chwili potrzebują jakiejś informacji… potrzebują jej na już. Ze względu na rozwój technologii mobilnych oraz na wachlarz możliwości jaki nam oferują, człowiek większość rzeczy preferuje załatwiać od ręki. Minęły czasy długotrwałego czekania, aby móc na spokojnie zasiąść do komputera w zaciszu domowym. Obecnie telefon stał się swego rodzaju “oknem na świat” – wszystkie ważne sprawy można równie dobrze załatwić będąc w tramwaju, na spacerze z psem czy w kolejce po zakupy. Co więc staje nam na przeszkodzie do idealnego surfowania po Internecie? Jak się można domyślić, wizję beztroskiej pracy psują natrętne pop-upy, zasłaniające niemal cały ekran. Praktycznie każda witryna zobligowana jest do poinformowania o polityce prywatności, ciasteczkach czy nowym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych. W następstwie korzystanie z jakiejkolwiek przeglądarki staje się męczące i czynimy to niechętnie. Jak można sobie z tym poradzić? 

W walce z internetową frustracją i poirytowaniem nadchodzą aplikacje mobilne. Ich wygodny interfejs ułatwia nam szybkie czytanie i śledzenie bieżących newsów w skondensowanej formie. Ale to nie rozwiązanie idealne – większość osób korzystających z social mediów zauważa pewną tendencję do “lubienia” wielu rzeczy naraz – często z grzeczności czy pod impulsem. Dodatkowo autorzy postów nie mają możliwości dokładnego ograniczenia danej treści do konkretnego miejsca w mieście  (np. dzielnica, ulica czy budynek). W efekcie media społecznościowe serwują nam zewsząd ogrom informacji o wszystkim i o niczym. 

W następstwie ważne dla nas informacje są nagminnie zasłaniane przez spam z grup tematycznych np. dotyczących pracy, reklamacji, porad prawnych, podróży obcych ludzi lub zbędnych nowości ze świata galerii handlowych, celebrytów, kosmetyków czy rewolucyjnych gadżetów z AliExpress. Dodatkowo komunikaty ulegają znacznemu rozdrobnieniu – każdy urząd, muzeum, kino czy sklep ma swoją własną aplikację, informującą o oferowanych produktach czy usługach, jednocześnie wypierając ze swojego obszaru konkurencję. Nie istnieje jedna, zbiorcza platforma dostarczająca nowości zarówno z Heliosa jak i Multikina, porównując ich promocje czy harmonogramy na daną chwilę. “Wyście sobie, a my sobie, każden sobie rzepkę skrobie. Tymczasem typowy użytkownik właśnie tego oczekuje – możliwości wyboru, wygody i sprawnego dostępu do danych, których obecnie potrzebuje w danym miejscu ( i to najlepiej w jednej aplikacji). 

Lecz jak można się domyślić, problem ten nie zawęża się tylko i wyłącznie wokół specyficznej konkurencyjności przykładowych kin. Także miasta, urzędy, instytucje czy firmy często mają swoje osobne aplikacje. Każdy z każdym rywalizuje, a w natłoku tym brakuje jednej, ogólnej platformy do informacji codziennej – łączącej w sobie wszystkie powyższe elementy. Takiej, która skupia się tylko i wyłącznie wokół ważnych dla danego odbiorcy miejsc – zarówno obecnej pracy, spółdzielni mieszkaniowej, ukochanego fryzjera czy szkoły podstawowej swoich dzieci jak i ulubionych zakątków spędzenia wolnego czasu (teatr, kawiarnia, siłownia). Co więcej wartościowym byłoby, gdyby aplikacja dawała możliwość zarazem blokowania niepożądanych nadawców komunikatów jak i wyróżniania tych wyjątkowo cennych. W ten sposób użytkownik miałby możliwość dostosowania otrzymywanych informacji pod swoje prywatne preferencje. Wszystko to odbywałoby się bez przymusu podawania z naszej strony jakichkolwiek danych osobowych czy kontaktowych (weryfikowanie tożsamości nie jest koniecznie, jeżeli zależy nam głównie na odbieraniu treści – kto podaje numer telefonu, aby przeczytać plakat na ulicy?), odbywania batalii z ciasteczkami oraz działania na czyjąkolwiek niekorzyść (ubytek lajków, spadek zasięgów czy zainteresowania tematem). Innymi słowy w ramach jednej aplikacji moglibyśmy odbierać komunikaty z różnych istotnych dla nas miejsc – a wszystko to w obrębie naszego smartfona, którego zawsze mamy pod ręką.  

Te wszystkie powody stały za stworzeniem platformy Vizum Info. Jeśli więc czujesz ten problem i chciałbyś coś zmienić w tej kwestii, zachęcamy do pobrania aplikacji Vizum i sprawdzenia naszego rozwiązania na własnej skórze. Jeżeli brakuje w niej nadawców i ważnych treści z Twojej okolicy – skontaktuj się z nami. Jeśli natomiast reprezentujesz urząd lub instytucję, która ma problem ze skutecznym przekazywaniem informacji do szerszego grona odbiorców w kontekście miejsca (dzielnica, osiedle, ulica, budynek), również zachęcamy do kontaktu, aby wspólnie poprawić skuteczność komunikacji

Podziel się z innymi:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial