Blog

SM Przylesie – nowoczesna spółdzielnia z aplikacją Vizum!

Czas czytania: 8 min.

Jednym z rodzajów nadawców Vizum są spółdzielnie mieszkaniowe. Zanim użytkownik zacznie komunikować się z całym światem, najlepiej zacząć przygodę z technologiami Smart City od poznania przestrzeni wokół siebie – czyli od swojego domu. Ile razy niespodziewanie odłączono Tobie dopływ wody, nie sprzęgały kaloryfery lub rozpoczęto niezapowiedziany remont? Jak często omijasz wywieszone ogłoszenia lub spotykasz je zdarte czy zamazane? Jak można być na bieżąco ze wszystkimi nowościami dotyczącymi swojej spółdzielni?

Dom jest dla każdego człowieka wyjątkowym elementem jego życia. Do domu wracamy po pracy, w domu spędzamy czas z rodziną, w domu podejmujemy wszystkie najważniejsze decyzje. Nieważne jakie miejsce wybierzemy i nazwiemy domem, zawsze będziemy częścią jakiejś większej lokalnej społeczności. Choć spółdzielnie mieszkaniowe pozornie wydają się działać na uboczu, odgrywają niezmiernie ważną rolę w strukturze organizacyjnej dla wszystkich mieszkańców osiedla.

Dobre współżycie z mieszkańcami to podstawa, lecz nawet najcieplejsze relacje nie są w stanie zapobiec awariom i różnym przeciwnościom losu. Na klatkach schodowych i za szybą biuletynów informacyjnych regularnie rozwieszane są papierowe ogłoszenia sygnalizujące brak wody, prądu, odczytywanie liczników przez operatorów czy przymusowe sprzątanie piwnic. Jednakże jaki odsetek ludzi mieszkających w danym miejscu realnie śledzi nowości i postępy zarządzającej spółdzielni i rozgląda się za ulotkami i karteczkami na drzwiach? Ilu z nas zwyczajnie nie ma czasu przeczytać ogłoszenia wybiegając do pracy? Ile osób nadal bywa zaskoczonych podczas remontów i problemów z opłatami eksploatacyjnymi.

Aplikacja Vizum gromadzi w sobie wszystkie aktualne informacje ze strony spółdzielni i poinformuje o każdej nowości powiadomieniem push na Twojego smartfona. Nie trzeba zaczepiać sąsiadów i szukać papierowych kartek, kiedy aplikacja robi to za Ciebie. Co istotne na profilu spółdzielni mieszkaniowej w naszej aplikacji zobaczysz tylko wiadomości dotyczące Twojego obecnego miejsca zamieszkania –  bloku czy ulicy. Nie będziemy Ci zaprzątali głowy np. informacją o sprzątaniu piwnic w bloku obok. Zawsze będziesz ze wszystkim na bieżąco bez zagrożenia niespodziewanego odcięcia wody czy wizyty inkasenta. Nawet będąc poza domem, na wycieczce lub wynajmując mieszkanie wiesz, co obecnie dzieje się wokół Twojego domu.

W celu ukazania praktycznego zastosowania aplikacji Vizum w komunikacji spółdzielni z mieszkańcami przeprowadziliśmy wywiad z Panią Ewą Laskowską – administratorem Spółdzielni Mieszkaniowej Przylesie w Sopocie, która aktywnie korzysta z aplikacji Vizum.

 

Vizum: Dzień dobry czy mogłabym prosić Panią o przedstawienie się?

SM Przylesie: Dzień dobry, nazywam się Ewa Laskowska. Pracuję w Spółdzielni Mieszkaniowej Przylesie na stanowisku administratora.

Vizum: Jak spółdzielnia wysyłała informacje do mieszkańców przed wdrożeniem aplikacji Vizum?

SM Przylesie: Działało to głównie na zasadzie papierowych ogłoszeń wywieszanych na klatkach schodowych czy w gablotach informacyjnych. Co więcej raz na jakiś czas (w zależności od potrzeb) wydajemy naszą lokalną gazetkę, w której opisujemy wszystkie aktualne wydarzenia i nowości.

Vizum: Na ile skuteczne są informacje papierowe?

SM Przylesie: Wszystko zależy od mieszkańca. Ci co mieszkają na naszym osiedlu od dawna, wykazują zauważalne zainteresowanie i czytają zarówno gazetkę jak i wszelkie papierowe ulotki. Jednakże spółdzielnia znajduje się blisko wydziału ekonomicznego i zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. W związku z tym, sporo mieszkań jest wynajmowanych przez studentów (którzy raczej nie informują swojego właściciela o bieżących problemach na osiedlu). Jeśli wynajmujący jest ciekaw, co słychać u nas na Przylesiu, w tej sytuacji zazwyczaj zadzwoni lub bezpośrednio nas odwiedzi. Dodam jeszcze, że mamy także fanpage na facebooku oraz stronę internetową. Zależy nam, aby kontakt z mieszkańcami był jak największy.

Vizum: Czy widać znaczącą różnicę w podejściu mieszkańców, gdy dostaną komunikat (np. o braku wody) na telefon niż jak wcześniej nie mieli takiej możliwości i musieli wszystkiego szukać samodzielnie?

SM Przylesie: Osoby, które z tego korzystają na pewno są zadowolone. Na profilu naszej Spółdzielni zamieszczamy naprawdę dużo różnych wiadomości (niekiedy 2-3 dziennie) i osoby posiadające aplikację zawsze są na bieżąco. Miałam raz przyjemność porozmawiać z pewnym Panem, który od dawna mieszka na osiedlu i często go widujemy w okolicy, który powiedział, że bez Vizum kompletnie nie wiedziałby co się dookoła dzieje. To było bardzo miłe. Lecz wiadomo, głównymi odbiorcami są raczej ludzie młodzi lub aktywni zawodowo, którzy w obecnych realiach bardziej doceniają korzystanie z aplikacji niż tablice ogłoszeń. Często wychodzą rano do pracy i wracają do domu w godzinach wieczornych. Nie mieliby czasu czytać wszystkich karteczek wywieszonych po drodze, a telefon jednak łatwiej przejrzeć – szczególnie że mają go zawsze pod ręką.

Vizum: Jaki odsetek lokalnej społeczności realnie interesuje się swoją Spółdzielnią Mieszkaniową i ma potrzebę zmian czy udoskonalania?

SM Przylesie: Nie da się tego jednoznacznie określić. Trudno podać dokładne statystyki, szczególnie że przejaw zaangażowania jest widoczny zwykle u tych samych osób. Są to zazwyczaj osoby starsze – takie które mieszkają tutaj od lat, które są zawsze na miejscu i mają więcej czasu na tego typu aktywności. Nieraz przychodzą do nas emeryci, w celu dopytania się ile mają do zapłaty, jakiej wysokości jest czynsz i kiedy dokładnie przyjdzie rozliczenie. Ludzie czynni zawodowo, jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, to raczej zadzwonią lub napiszą przez Internet. Tak jest prościej i wygodniej. Podobnie w przypadku studentów. Musiałabym się nad tym pytaniem dłużej zastanowić, ciężko podać dokładny procent żywo zainteresowanych. Odbieramy wrażenie, że naprawdę dużo ludzi do nas przychodzi czy dzwoni, ale mamy też świadomość, że większość z nich się powtarza. Tak zwani „stali bywalcy”, których dobrze znamy i oni nas również.

Vizum: Czy mieszkańcy bardziej stosują się do komunikatów, które otrzymują przez aplikację Vizum (np. w sprawie sczytywania liczników) niż gdy funkcjonowało to jedynie w formie papierowego ogłoszenia lub ulotki?

SM Przylesie: Aplikacja nie funkcjonuje na osiedlu na tyle długo, aby móc zauważyć realny wpływ (lub jego brak) na zachowanie i terminowość mieszkańców. Jednakże za każdym razem jak rozmawiamy z mieszkańcami lub spotykamy się z jakiś okazji, opowiadamy o Vizum, przekazujemy materiały i wszelkie informacje na temat działania aplikacji. Miłym elementem jest to, że dzięki Vizum jesteśmy postrzegani w oczach lokatorów jako „nowoczesna spółdzielnia”, która wykracza poza ramy klasycznych ogłoszeń i ulotek. Z tego co mi wiadomo w innych spółdzielniach mieszkaniowych jeszcze tego typu rozwiązań w pełni nie wprowadzono. Przynajmniej w przypadku trójmiejskich, nie zdarzyło mi się takiej spotkać. A szkoda! Mamy na chwilę obecną wiele remontów na osiedlu, dużo rzeczy się dzieje, wiele zmian będzie wprowadzanych… Nasz profil jako nadawcy jest wyjątkowo żywy. Dokładamy wszelkich starań, aby wiadomości były aktualne. Chcemy powoli przyzwyczaić ludzi do zmian – w szczególności tych, którzy kompletnie nie czytają żadnych ogłoszeń i nie orientują się co się dzieje na terenie spółdzielni. Zwłaszcza, że papier to papier – bardzo często jest on zrywany lub mazany przez dzieci, chuliganów czy ludzi, których nadmiar takich karteczek drażni. Nie mamy możliwości codziennego „dowieszania” coraz to nowych i nowych treści, w związku z tym wiele informacji umyka. Trudno zauważyć i policzyć ile ogłoszeń zostało zerwanych – gdzie wiszą, a gdzie nie.

Dlatego podoba nam się możliwość publikowania komunikatów na telefon. Ci, którzy chcą z tego korzystać, mają wszystkie informacje w jednym miejscu i otrzymują je regularnie. Osoby obojętne po prostu nie ściągają aplikacji. Dla nas, jako administracji, też takie rozwiązanie jest bardzo wygodne, ponieważ w każdej chwili możemy wrócić do starszych wiadomości: edytować, odświeżyć, zobaczyć czy o czymś nie zapomnieliśmy. Podoba nam się również możliwość podziału na budynki, dzięki czemu budynek A nie będzie zasypywany wiadomościami dotyczącymi wyłącznie budynku B i na odwrót. Nie działa to na zasadzie „osiedle, czyli wszystko wszędzie dla wszystkich”, ale treści są konkretnie sprofilowane do osób, które mieszkają w danym miejscu i są zainteresowane nowościami. Nie chcemy znudzić mieszkańców natłokiem ogłoszeń, tylko ułatwić im dostęp do informacji.

Vizum: Jakie są wady i zalety wdrożenia aplikacji mobilnej w struktury spółdzielni mieszkaniowej?

SM Przylesie: Do zalet na pewno należy możliwość śledzenia wszystkich nowości bez wychodzenia z domu. Lub w drugą stronę, osoba z pobraną aplikacją może dostawać wiadomości będąc w drodze do pracy lub na wycieczce. Dodatkowo często organizujemy na terenie naszej spółdzielni wyjątkowe wydarzenia kulturalne i spotkania z ciekawymi ludźmi. Co do wad szkoda jedynie, że na chwilę obecną jest ona dostępna głównie na Androida. Na szczęście jesienią ma się ukazać również wersja na telefony iPhone. 

Vizum: Jak mieszkańcy postrzegają aplikację? Czy otrzymuje Pani jakąś informację zwrotną?

SM Przylesie: Tak jak wspomniałam, nie jestem w stanie jeszcze dokładnie określić jaki odsetek osób pobrał aplikację i jak na nią reagują. Rozdaję dużo materiałów promocyjnych na temat aplikacji, sama niejednokrotnie pokazuję jak ona wygląda czy działa i myślę, że z czasem bardzo ruszy to wszystko do przodu i będę na bieżąco wiedziała jak mieszkańcy postrzegają aplikację. Co ciekawe, w sezonie letnim sporo osób wynajmowało mieszkania lub przychodziło do spółdzielni dowiadywać się o różne rzeczy (zazwyczaj właściciele mieszkający za granicą) i wykazali naprawdę spore zainteresowanie pobraniem aplikacji i śledzeniem nowości przebywając w obcym miejscu. Ogólnie postrzegana jest bardzo pozytywnie. Wiadomo, cały czas należy brać poprawkę na osoby starsze, które mimo wszystko preferują kontakt twarzą i nie są dostatecznie obyte z telefonem, aby wyrażać jakąkolwiek opinię. Jednak społeczeństwo młode, którego na teren spółdzielni przybywa coraz więcej, jest dużo bardziej „internetowe” i takie rozwiązania są dla nich idealnym rozwiązaniem.

Vizum: Czy poleca Pani te rozwiązanie innym spółdzielniom?

SM Przylesie: Powiem szczerze, że tak. Nawet miałam okazję polecić już koleżance zarządzającej inną spółdzielnią. Nie miałyśmy niestety możliwości spotkania się od tamtego momentu, ale w wolnej chwili podpytam czy u siebie też już takie rozwiązanie rozprzestrzeniła. Temat był swego czasu gorący w innych częściach Sopotu, ale ostatecznie nie oddelegowano osób, które miałyby się tym zajmować. Myślę, że jakby udało nam się bezpośrednio rozreklamować aplikację na pozostałe spółdzielnie to efekt byłby dużo większy. Moglibyśmy, jako SM Przylesie, być żywym przykładem – szczególnie, że u nas naprawdę wiele się dzieje. Ale jak wszyscy dobrze wiemy nie tylko o to w tym chodzi. Awarie są wszędzie… dotyczą każdej spółdzielni z osobna czy tego chcemy czy nie.

Vizum: Dziękuję pięknie za udzielenie wywiadu.

SM Przylesie: Proszę, było mi bardzo miło.

 

 

Podziel się z innymi:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial